H.R. Giger, szwajcarski malarz, grafik, rzeźbiarz i projektant, stworzył jeden z najbardziej rozpoznawalnych wizerunków w historii kina — potwora z filmu „Obcy” Ridleya Scotta. Jego wizja organizmu złożonego z kości, mięśni, przewodów i metalowych elementów przyniosła mu światową sławę oraz Oscara za efekty wizualne. Artysta wypracował przy tym własny język sztuki, który określał jako biomechaniczny — informuje redakcja Fine Art Express, powołując się na oficjalne archiwum H.R. Gigera oraz materiały prowadzonego przez jego fundację muzeum w Gruyères.
W Polsce Giger bywa nazywany „szwajcarskim Beksińskim”. Nie oznacza to współpracy, pokrewieństwa ani bezpośredniego wzajemnego oddziaływania artystów. Porównanie wynika z wizualnych podobieństw: obaj tworzyli niepokojące światy pełne zdeformowanych ciał, ruin, śmierci i monumentalnych struktur. Różniła ich jednak technika, sposób budowania obrazu i stosunek do przemysłu filmowego. Beksiński pozostał przede wszystkim malarzem, fotografem i grafikiem, natomiast Giger przeniósł swój styl do kina, architektury wnętrz, rzeźby, mebli oraz projektów okładek muzycznych.
Od Chur do świata mrocznej sztuki
Hans Ruedi Giger urodził się 5 lutego 1940 roku w Chur w Szwajcarii. Był drugim dzieckiem Melly Giger-Meier i farmaceuty Hansa Richarda Gigera. W latach 60. studiował projektowanie wnętrz i wzornictwo przemysłowe w Zurychu, a równolegle rozwijał własną twórczość rysunkową i malarską. Oficjalna chronologia jego życia wskazuje, że najwcześniejsze prace powstawały już na początku tej dekady.
Wykształcenie projektowe miało później kluczowe znaczenie. Giger nie traktował postaci, przedmiotu i przestrzeni jako osobnych elementów. Ciała na jego obrazach łączyły się z konstrukcjami, przewodami, żebrami, rurami i mechanicznymi stawami. Pomieszczenia przypominały wnętrza żywych organizmów, a maszyny nabierały cech anatomicznych.
Biomechanika Gigera nie polegała jedynie na dodaniu metalowych części do ludzkiego ciała. Organizm i technologia tworzyły u niego jeden, nierozdzielny system.
Artysta rozwijał ten styl głównie przy użyciu aerografu. Pozwalał on uzyskać gładkie przejścia tonalne, chłodne powierzchnie i fotograficzną precyzję. Dominowały czerń, szarość, stalowe refleksy oraz blade, organiczne formy. W obrazach pojawiały się również motywy erotyczne, czaszki, embriony, zdeformowane twarze i elementy przypominające uzbrojenie.

„Necronomicon” otworzył Gigerowi drogę do filmu
Przełomowym etapem była publikacja albumu „Necronomicon”, zawierającego reprodukcje jego prac. Tytuł nawiązywał do fikcyjnej księgi występującej w twórczości H.P. Lovecrafta, którego literatura należała do ważnych punktów odniesienia dla sztuki Gigera. Album trafił do osób pracujących nad filmem „Obcy”, w tym scenarzysty Dana O’Bannona i reżysera Ridleya Scotta.
Scott zwrócił szczególną uwagę na obrazy „Necronom IV” i „Necronom V”. Pierwszy z nich przedstawiał smukłą, wydłużoną postać z dużą, gładką czaszką, odsłoniętymi zębami i mechanicznymi elementami ciała. Ten projekt stał się bezpośrednią podstawą wyglądu filmowego stworzenia.
„Byłem pod takim wrażeniem obrazów «Necronom IV» i «V» z książki «Necronomicon», że nalegałem, aby zachował ich formę” — mówił Ridley Scott, wspominając wybór projektów Gigera podczas przygotowań do filmu „Obcy”.
Giger nie odpowiadał wyłącznie za sylwetkę dorosłego potwora. Pracował również nad projektem jaja, pasożytniczej formy przyczepiającej się do twarzy człowieka, statku obcych, wnętrz wraku oraz postaci nazywanej Space Jockeyem. Dzięki temu planeta LV-426 i znajdujący się na niej statek otrzymały spójną oprawę wizualną.
Najważniejsze elementy stworzone lub rozwijane przez Gigera dla filmu obejmowały:
- wygląd dorosłego Obcego;
- jajo i wczesne formy rozwojowe organizmu;
- wnętrza pozaziemskiego statku;
- fotel oraz sylwetkę Space Jockeya;
- biomechaniczną architekturę otoczenia.
Film „Obcy” miał premierę w 1979 roku. Rok później Giger, Carlo Rambaldi, Brian Johnson, Nick Allder i Denys Ayling otrzymali Oscara za najlepsze efekty wizualne. Oficjalna baza Amerykańskiej Akademii Filmowej wymienia całą piątkę jako laureatów 52. ceremonii rozdania nagród.
Potwór miał być piękny, nie tylko odrażający
O sile projektu decydował kontrast. Obcy był agresywny i anatomicznie niepokojący, lecz jednocześnie miał smukłą, uporządkowaną sylwetkę. Gładka czaszka, rytmiczny układ żeber oraz symetryczne elementy konstrukcyjne nadawały mu niemal rzeźbiarską formę.
„Zawsze chciałem, aby mój Obcy był czymś bardzo pięknym, czymś estetycznym. Potwór nie jest tylko czymś odrażającym; może mieć pewien rodzaj piękna” — mówił H.R. Giger o założeniach projektu stworzenia.
W filmie nie zastosowano wyłącznie miniatur i efektów optycznych. Dorosłego Obcego zagrał mierzący ponad dwa metry Bolaji Badejo, którego proporcje odpowiadały koncepcji smukłego, nieludzkiego organizmu. Kostium i elementy scenografii budowano fizycznie, wykorzystując tworzywa sztuczne, metal, przewody oraz autentyczne kości. Dzięki temu obiekt miał materialną strukturę i wyraźnie reagował na światło.
Obcy nie wyglądał jak zwierzę przywiezione z innej planety. Sprawiał wrażenie organizmu zaprojektowanego razem z całym otoczeniem.

To właśnie ta spójność odróżniała film od wielu wcześniejszych produkcji fantastycznonaukowych. Potwór, statek i architektura nie były trzema niezależnymi projektami. Łączyły je te same formy: łuki przypominające kręgosłupy, żebrowane korytarze, przewody podobne do naczyń krwionośnych oraz powierzchnie przywodzące na myśl kości.
Dlaczego Giger jest porównywany do Beksińskiego
Zdzisław Beksiński urodził się w 1929 roku w Sanoku i studiował architekturę na Politechnice Krakowskiej. Zanim skoncentrował się na malarstwie, zajmował się fotografią, rzeźbą, reliefem i rysunkiem. Muzeum Historyczne w Sanoku posiada dziś ponad 200 jego obrazów reprezentujących wszystkie okresy twórczości.
Podobieństwo między Beksińskim a Gigerem jest widoczne przede wszystkim w atmosferze dzieł. Obaj przedstawiali figury pozbawione wyraźnej tożsamości, zdeformowane szkielety, martwe przestrzenie i architekturę, która zdaje się pochłaniać człowieka. W ich obrazach niepokój wynikał z formy, a nie z rozbudowanej fabuły.
Istotne różnice pozostają jednak wyraźne:
- Beksiński budował rozległe, malarskie pejzaże, ruiny i figury osadzone w fantastycznych przestrzeniach;
- Giger koncentrował się na połączeniu anatomii, seksualności i technologii;
- Beksiński zazwyczaj nie nadawał obrazom tytułów i unikał narzucania interpretacji;
- Giger rozwijał konkretne projekty użytkowe i filmowe, od stworzeń po wnętrza i meble.
Określenie „szwajcarski Beksiński” pomaga polskiemu odbiorcy szybko rozpoznać rodzaj emocji obecnych w pracach Gigera. Nie oddaje jednak całej specyfiki jego twórczości. Szwajcar nie malował wyłącznie katastroficznych wizji. Projektował także stoły, fotele, wnętrza barów, okładki płyt oraz scenografie, konsekwentnie stosując własny biomechaniczny alfabet.
Nie tylko „Obcy”
Sukces filmu nie zakończył działalności Gigera. Artysta pracował przy kolejnych produkcjach kinowych oraz tworzył projekty, które nie zawsze trafiały do ostatecznych wersji filmów. Oficjalne muzeum wymienia materiały przygotowane między innymi dla „Diuny”, „Obcego 3”, „Gatunku”, „Ducha II” i „The Mystery of San Gottardo”.
Jego sztuka pojawiała się również na okładkach albumów muzycznych. Do najbardziej znanych należą projekty związane z zespołami Emerson, Lake & Palmer oraz Celtic Frost, a także z artystką Debbie Harry. Giger projektował ponadto mikrofony, statywy, gitary, biżuterię i elementy wyposażenia wnętrz.
Mimo rozpoznawalności Obcego jego dorobek obejmuje kilka dekad malarstwa, grafiki, rzeźby i wzornictwa. Oficjalne wydawnictwa muzeum opisują go jako jedną z najważniejszych postaci w historii szwajcarskiej sztuki i designu.
Muzeum H.R. Gigera w Gruyères
W 1998 roku w średniowiecznym mieście Gruyères otwarto Muzeum H.R. Gigera. Placówka posiada największą stałą kolekcję jego prac, obejmującą dzieła od początku lat 60., obrazy, rzeźby, meble oraz projekty filmowe. Znajdują się tam między innymi cykl „Passages”, prace z serii „The Spell” oraz materiały związane z filmami „Obcy” i „Obcy 3”.
W pobliżu działa także zaprojektowany przez artystę Giger Bar. Jego wnętrze przypomina szkielet gigantycznego organizmu: sklepienie tworzą konstrukcje podobne do kręgów i żeber, a fotele mają charakterystyczne, wysokie oparcia inspirowane biomechaniką. Oficjalna strona muzeum podaje, że lokal został otwarty w 2003 roku.
H.R. Giger zmarł 12 maja 2014 roku w wieku 74 lat w następstwie obrażeń odniesionych po upadku. Pozostawił po sobie kompletny język wizualny, rozpoznawalny także poza filmami z serii „Obcy”.
Jego najważniejszym osiągnięciem nie był pojedynczy potwór, lecz stworzenie świata, w którym granica między organizmem, maszyną i architekturą praktycznie przestała istnieć.
Więcej informacji na ten temat oraz innych praktycznych porad znajdziesz na naszej stronie. Polecamy również przeczytać: Czym różni się galeria od muzeum? Dwa światy sztuki bez mylenia pojęć
