„Pokłon Trzech Króli” Leonarda da Vinci, znany również jako „Adoracja Trzech Króli”, powstał na początku lat 80. XV wieku i nigdy nie został przez artystę doprowadzony do końca. Jak informuje Fine Art Express, w lipcu 1481 roku Leonardo otrzymał od augustianów zamówienie na dużą nastawę przeznaczoną do głównego ołtarza kościoła San Donato in Scopeto pod Florencją. Artysta zobowiązał się do wykonania dzieła w ciągu 30 miesięcy, jednak wyjazd do Mediolanu przerwał pracę.
Obraz pozostał w różnych fazach wykonania: część postaci została zaledwie nakreślona, inne Leonardo opracował znacznie dokładniej, a w kolejnych miejscach widoczne są warstwy świadczące o zmianach koncepcji podczas pracy.
Właśnie dlatego dzieło ma dziś wyjątkową wartość dokumentacyjną — pozwala śledzić sposób, w jaki Leonardo budował kompozycję jeszcze przed jej ostatecznym ukończeniem. Panel o wymiarach 244 × 240 cm wykonano przy użyciu rysunku węglem, wodnego roztworu tuszu i farby olejnej na drewnie. Obecnie znajduje się w Gallerie degli Uffizi we Florencji.
Zamówienie dla San Donato in Scopeto
Dokument z lipca 1481 roku potwierdza, że zamawiającymi byli kanonicy regularni św. Augustyna związani z kościołem San Donato in Scopeto, stojącym wówczas poza murami Florencji. Tematem ołtarza miała być scena pokłonu Mędrców przed Dzieciątkiem Jezus. Leonardo rozpoczął realizację wielkoformatowej kompozycji skupionej wokół Marii z Dzieciątkiem, otoczonych półkolem licznych postaci.
Według dokumentacji Uffizi artysta pracował nad obrazem jeszcze we wrześniu 1481 roku. Później wyjechał z Florencji do Mediolanu, na dwór Ludovica Sforzy. Wraz z jego wyjazdem prace przy nastawie zostały przerwane. Augustianie przez pewien czas oczekiwali na powrót Leonarda, lecz ostatecznie zdecydowali się zamówić nowe przedstawienie tego samego tematu u Filippina Lippiego. Jego „Pokłon Trzech Króli” został ukończony w 1496 roku i także znajduje się dziś w Uffizi.
Najważniejsze fakty dotyczące dzieła:
- zamówienie pochodzi z 1481 roku;
- zleceniodawcami byli augustianie z San Donato in Scopeto;
- obraz miał znaleźć się na głównym ołtarzu kościoła;
- Leonardo zobowiązał się ukończyć go w ciągu 30 miesięcy;
- prace przerwał jego wyjazd do Mediolanu;
- dzieło pozostało na różnych etapach realizacji;
- zastępczą nastawę powierzono później Filippinowi Lippiemu.
Kompozycja pokazuje, jak Leonardo budował scenę
Centralną część obrazu zajmują Maria i Dzieciątko. Przed nimi klęczą Mędrcy składający dary: złoto, kadzidło i mirrę. Wokół tej grupy Leonardo zbudował półkolisty tłum reagujących postaci, dzięki czemu punkt centralny jest otoczony wielowarstwową strukturą spojrzeń, gestów i ruchów.
Tło jest równie rozbudowane. Po jednej stronie widoczne są fragmenty architektury i prace przy budowli interpretowanej jako świątynia, po drugiej — gwałtowne starcie jeźdźców. Oficjalny opis Uffizi wskazuje na kontrast pomiędzy motywem budowli kojarzonej z pokojem a chaosem walczących konnych postaci.
Leonardo nie ograniczył więc sceny do tradycyjnego układu Marii, Dzieciątka i trzech Mędrców. Rozbudował ją o dziesiątki figur i kilka równoległych planów przestrzennych. W materiałach Uffizi dotyczących obrazu jego rozwiązanie kompozycyjne określane jest jako zasadniczo odmienne od wcześniejszych przedstawień tego tematu we Florencji.

Obraz nie jest zwykłym szkicem
Określanie „Pokłonu Trzech Króli” wyłącznie mianem szkicu upraszcza rzeczywisty stan dzieła. Uffizi opisuje panel jako obraz niedokończony, na którym Leonardo pozostawił różne etapy procesu twórczego. W niektórych miejscach widoczny jest przede wszystkim rysunek, w innych pojawia się znacznie bardziej rozwinięte modelowanie i kolor.
Gdy Leonardo opuszczał Florencję w 1482 roku, kompozycja znajdowała się w wielu fazach wykonania jednocześnie. Niektóre postacie zostały tylko zaznaczone, inne wyodrębniono ciemniejszymi partiami. W kilku miejscach późniejsze rozwiązania nakładają się na wcześniejsze pomysły artysty. Restauratorzy znaleźli również fragmenty pokazujące eksperymenty z przestrzenią i objętością.
To właśnie niedokończenie zachowało elementy procesu, które w kompletnym obrazie zostałyby przykryte kolejnymi warstwami malarskimi.
„Pozwala nam to głębiej wejść w proces twórczy malarza i próbować zrozumieć artystyczną genezę tego arcydzieła” — mówił Marco Ciatti, ówczesny dyrektor generalny Opificio delle Pietre Dure, przy prezentacji efektów restauracji w Uffizi w 2017 roku (tłum. red.).
Ciatti zwracał uwagę, że używa określenia „arcydzieło” świadomie. Jego zdaniem, jeśli uwzględnić moment powstania obrazu, kompozycja oznaczała zasadniczą zmianę na florenckiej scenie artystycznej, a część pomysłów pojawiających się w „Pokłonie Trzech Króli” Leonardo rozwijał następnie w późniejszych dziełach.
Co stało się z obrazem po wyjeździe Leonarda
Dzieło prawdopodobnie nigdy nie zostało umieszczone na ołtarzu kościoła San Donato in Scopeto. Dokumentacja konserwatorska Uffizi wskazuje, że po przerwaniu pracy obraz znalazł się we Florencji w domu rodziny Benci, z którą Leonardo utrzymywał kontakty.
Giorgio Vasari widział dzieło w XVI wieku. W drugiej edycji „Żywotów” z 1568 roku, opisując twórczość Leonarda, zanotował jego ówczesną lokalizację:
„Było w domu Ameriga Benciego, naprzeciw loggii Peruzzich” — Giorgio Vasari, „Żywoty”, wydanie z 1568 roku, w odniesieniu do „Pokłonu Trzech Króli” (tłum. red.).
Pod koniec XVI wieku obraz znalazł się w zbiorach Medyceuszy. Dziś pozostaje częścią kolekcji Uffizi.
Wielka restauracja ujawniła szczegóły kompozycji
Stan obrazu przez stulecia znacznie utrudniał jego odczytanie. Powierzchnię pokrywały późniejsze warstwy materiałów konserwatorskich, zabrudzenia i pożółkłe werniksy. Problemy dotyczyły również samego drewnianego podłoża — deski tworzące panel zaczęły się rozdzielać, co stwarzało zagrożenie dla warstwy malarskiej.
W listopadzie 2011 roku obraz przewieziono z Uffizi do laboratoriów Opificio delle Pietre Dure w Fortezza da Basso. Rozpoczęto rozbudowaną kampanię badań diagnostycznych, a w październiku 2012 roku podjęto decyzję o przeprowadzeniu restauracji. Dzieło wróciło do publicznej ekspozycji w marcu 2017 roku po około czterech i pół roku prac konserwatorskich.
Konserwatorzy skoncentrowali się m.in. na:
- zabezpieczeniu oryginalnych materiałów i drewnianego podłoża;
- stopniowym ograniczeniu późniejszych, nieoryginalnych warstw powierzchniowych;
- poprawieniu czytelności przestrzeni i szczegółów kompozycji;
- badaniu kolejnych etapów pracy Leonarda i zmian wprowadzanych przez niego podczas tworzenia.
Interwencja nie miała doprowadzić obrazu do stanu hipotetycznie „ukończonego”. Jej celem było zachowanie oryginalnej substancji i umożliwienie dokładniejszego odczytania tego, co rzeczywiście pozostawił Leonardo.
„Złożoność ‘Pokłonu Trzech Króli’ wynika w dużej mierze z faktu, że jest to obraz niedokończony” — wyjaśniają Gallerie degli Uffizi w materiałach przygotowanych po restauracji dzieła (tłum. red.).
Niedokończenie stało się źródłem wiedzy o Leonardzie
Po konserwacji wyraźniej można zobaczyć, że Leonardo nie realizował kompozycji mechanicznie według jednego ukończonego projektu. Poszczególne partie zmieniały się podczas pracy, a kolejne rozwiązania mogły przykrywać wcześniejsze pomysły. To sprawia, że panel dokumentuje proces projektowania obrazu niemal warstwa po warstwie.
„Pokłon Trzech Króli” jest więc jednocześnie dziełem malarskim i zapisem pracy nad dziełem. Można na nim obserwować rysunek przygotowawczy, budowanie przestrzeni, stopniowe opracowywanie postaci oraz korekty dokonywane przez artystę.
Oficjalne materiały Uffizi datują dzieło na około 1482 rok, przy czym dokumenty potwierdzają rozpoczęcie zamówienia już w 1481 roku. Panel znajduje się obecnie w sali A35 poświęconej Leonardowi da Vinci. Jego technikę muzeum określa jako rysunek węglem, tusz wodny i olej na drewnie.
Najważniejszym źródłem informacji o obrazie pozostają Gallerie degli Uffizi, które publikują zarówno kartę dzieła, jak i szczegółową dokumentację restauracji „Pokłonu Trzech Króli”. Badania przeprowadzone podczas konserwacji potwierdziły, że niedokończony stan panelu pozwala dziś wyjątkowo dokładnie obserwować kolejne fazy procesu twórczego Leonarda da Vinci.
Więcej informacji na ten temat oraz innych praktycznych porad znajdziesz na naszej stronie. Polecamy również przeczytać: Kim jest kurator wystawy i co właściwie robi? Zawód od kuchni
