Edward Burne-Jones należał do drugiego pokolenia artystów związanych z prerafaelityzmem i stworzył jeden z najbardziej charakterystycznych języków wizualnych brytyjskiej sztuki XIX wieku. Edward Burne-Jones i prerafaelici są dziś kojarzeni przede wszystkim ze średniowiecznymi opowieściami, legendami, postaciami pogrążonymi we śnie oraz obrazami funkcjonującymi na granicy narracji i dekoracyjnej wizji. Jak informuje Fine Art Express, jednym z najpełniejszych przykładów tego sposobu malowania pozostaje „The Golden Stairs” z 1880 roku.
W obrazach Burne-Jonesa średniowiecze nie jest rekonstrukcją historyczną. Jest przestrzenią mitu, snu i wyobraźni. Rycerze nie prowadzą realistycznych bitew, śpiące postacie pozostają zawieszone między życiem a baśnią, a monumentalne grupy figur poruszają się w przestrzeni pozbawionej jednoznacznego czasu. Ten sposób budowania obrazu odpowiadał własnemu rozumieniu sztuki przez Burne-Jonesa: dzieło miało tworzyć świat, którego nie można znaleźć w rzeczywistości, lecz można go pragnąć.
Od Oxfordu i Williama Morrisa do kręgu prerafaelitów
Edward Coley Burne-Jones urodził się w Birmingham w 1833 roku. Studiował w Oxfordzie, gdzie poznał Williama Morrisa. Przyjaźń ta okazała się fundamentalna dla obu twórców. W 1856 roku, podczas studiów teologicznych, Burne-Jones podróżował z Morrisem po francuskich katedrach gotyckich, a następnie nawiązał kontakt z Dante Gabrielem Rossettim. Wkrótce porzucił uniwersytet, decydując się na karierę artystyczną.
Nie należał do siedmiu założycieli Pre-Raphaelite Brotherhood z 1848 roku. Był przedstawicielem kolejnego pokolenia, które rozwinęło idee ruchu po rozpadzie pierwotnego Bractwa w połowie lat 50. XIX wieku. Metropolitan Museum przypomina, że pierwszą generację reprezentowali przede wszystkim William Holman Hunt, John Everett Millais i Dante Gabriel Rossetti. Druga generacja poszerzyła zakres prerafaelityzmu, łącząc malarstwo z dekoracją, tkaniną, witrażem, ilustracją oraz projektowaniem.
Najważniejsze punkty tej drogi były czytelne:
- Oxford i przyjaźń z Williamem Morrisem;
- zainteresowanie gotykiem, średniowieczną literaturą i legendami;
- kontakt z Rossettim i wejście w środowisko prerafaelitów;
- stopniowe przejście od rysunku oraz akwareli do monumentalnych kompozycji malarskich i projektów dekoracyjnych.
Burne-Jones współpracował później z przedsiębiorstwem dekoracyjnym Morrisa, projektując między innymi elementy przeznaczone do zastosowań rzemieślniczych. Jego twórczość nie ograniczała się więc do obrazów sztalugowych. National Gallery of Art przechowuje obecnie kilkanaście jego dzieł, a Metropolitan Museum posiada prace dokumentujące zarówno wczesne zainteresowanie średniowieczem, jak i późniejsze monumentalne cykle.
„The Golden Stairs”: obraz bez jednoznacznej historii
„The Golden Stairs”, czyli „Złote schody”, Burne-Jones ukończył w 1880 roku. Obraz wykonano olejem na płótnie; ma około 269 na 117 centymetrów. Dzieło znajduje się w kolekcji Tate.
Kompozycja przedstawia grupę młodych kobiet schodzących spiralnymi schodami. Ubrane są w jasne, niemal jednolite stroje. Niektóre trzymają instrumenty muzyczne: skrzypce, trąbki i inne przedmioty związane z muzyką. Nad postaciami widoczne są ptaki. Nie ma jednak wydarzenia, które pozwalałoby odczytać obraz jak ilustrację konkretnej opowieści.
Tate wskazuje na dwa podstawowe sposoby interpretacji dzieła: jako niemal czysto dekoracyjnej kompozycji albo jako przedstawienia postaci należących do zaczarowanego, sennego świata.
To właśnie brak jednoznacznej narracji odróżnia „The Golden Stairs” od wielu wcześniejszych dzieł prerafaelitów, których znaczenie wynikało z konkretnych tekstów literackich.
Sam Burne-Jones opisywał swoje rozumienie obrazu słowami:
„I mean by a picture a beautiful romantic dream of something that never was, never will be”.
(Edward Burne-Jones, wypowiedź przytaczana przez National Portrait Gallery jako charakterystyka jego koncepcji malarstwa).

W dalszej części tej samej wypowiedzi artysta mówił o świetle piękniejszym niż jakiekolwiek rzeczywiste światło oraz o krainie, której nikt nie potrafi określić ani zapamiętać, lecz której może pragnąć. National Portrait Gallery przywołuje te słowa przy portrecie artysty.
„Złote schody” realizują tę zasadę wyjątkowo konsekwentnie. Nie wiadomo dokładnie, skąd postacie przychodzą ani dokąd zmierzają. Schody organizują ruch, lecz nie prowadzą widza do rozwiązania fabularnego. Jednolita kolorystyka szat, rytmiczne ustawienie sylwetek i powtarzalność gestów sprawiają, że obraz funkcjonuje niemal jak wizualna kompozycja muzyczna.
Rycerze Burne-Jonesa: średniowiecze jako legenda
Motyw rycerza pojawia się w twórczości Burne-Jonesa wielokrotnie. Jego zainteresowanie literaturą arturiańską było widoczne już w młodości. Metropolitan Museum przechowuje rysunek „Alice, la Belle Pèlerine” z lat 1858–1859, odnoszący się do „Le Morte Darthur” Thomasa Malory’ego. Muzeum przypomina, że przedstawiona postać pochodzi właśnie ze świata rycerskich historii Malory’ego.
Jeszcze wyraźniej rycerska ikonografia występuje w cyklu „Briar Rose”, inspirowanym historią Śpiącej Królewny.
W „The Prince Enters the Wood” z lat 1871–1873 książę wchodzi do zaczarowanego lasu. Metropolitan Museum opisuje scenę jako część sekwencji ukazującej legendę „Sleeping Beauty”, czyli „Briar Rose”. W kolejnych obrazach pojawiają się rycerze, dwór oraz śpiąca księżniczka z towarzyszkami.
Szczególnie charakterystyczne są postacie pogrążone we śnie.
Metropolitan Museum zwraca uwagę, że pozy śpiących figur celowo zacierają granicę między snem a śmiercią. Całą serię łączy motyw rozrastających się róż, których wijące się pędy kojarzą się także z dekoracyjnymi projektami Williama Morrisa.
W większej wersji cyklu książę przedziera się przez ciernie i odnajduje rycerzy, którym wcześniej nie udało się przerwać zaklęcia. Dla ram obrazu Morris napisał krótki tekst poetycki:
„The fateful slumber floats and flows / About the tangle of the rose”.
(William Morris, wersy umieszczone na ramie „The Prince Enters the Briar Wood”, cytowane przez Metropolitan Museum of Art).
W tym świecie rycerz nie jest przede wszystkim wojownikiem przedstawionym w realistycznej scenie batalistycznej. Jest bohaterem mitu, który przechodzi przez las, sen i zaklęcie.
Sen jako konstrukcja obrazu
Sen nie jest u Burne-Jonesa jedynie tematem. Organizuje także sposób przedstawiania postaci.
Figury często pozostają nieruchome. Gesty są spowolnione, twarze skupione lub pozbawione gwałtownej ekspresji, a pejzaż i architektura stają się zamkniętymi przestrzeniami, w których czas wydaje się zatrzymany.
W „Briar Rose” efekt ten wynika bezpośrednio z fabuły Śpiącej Królewny. W „The Golden Stairs” nie istnieje już konkretna opowieść wyjaśniająca niezwykłą atmosferę. To sam obraz staje się snem.
Burne-Jones nie próbował udowodnić, że przedstawiony świat istniał. Przeciwnie — jego własna definicja obrazu zakładała stworzenie czegoś, czego nigdy nie było.
Ta koncepcja odróżniała jego twórczość od realistycznego dokumentowania wiktoriańskiej codzienności. Literatura, mitologia klasyczna, średniowieczne legendy i religijne przedstawienia tworzyły materiał, z którego budował autonomiczne kompozycje. Tate wskazuje, że jego dzieła obejmowały tematy klasyczne, literackie i religijne.

Włoskie źródła: Botticelli i Mantegna
Choć Burne-Jones kojarzony jest przede wszystkim z brytyjskim prerafaelityzmem, istotne znaczenie miała dla niego sztuka włoska. Tate podaje, że artysta podróżował do Włoch z Johnem Ruskinem i oglądał dzieła Sandra Botticellego oraz Andrei Mantegni, które wywarły na niego znaczący wpływ.
Można go dostrzec przede wszystkim w sposobie traktowania linii, wydłużonych sylwetkach i rytmicznym porządkowaniu grup postaci. Nie oznaczało to prostego kopiowania renesansowych wzorców. Burne-Jones łączył włoską tradycję z prerafaelickim zainteresowaniem literaturą, średniowieczem oraz dekoracyjnością.
Od 1878 roku jego pozycja wyraźnie rosła również poza Wielką Brytanią. Tate wskazuje, że zdobył europejską renomę i wywarł wpływ na kontynentalny symbolizm oraz Art Nouveau.
„Briar Rose” i późny sukces Burne-Jonesa
Motyw Śpiącej Królewny towarzyszył artyście przez wiele lat. Metropolitan Museum podaje, że pomiędzy 1874 a 1884 rokiem stworzył cztery duże panele inspirowane „La Belle au bois dormant”. Zostały pokazane w londyńskiej galerii Agnew’s w 1890 roku i spotkały się z dużym zainteresowaniem. Następnie powstał zestaw fotograwiur reprodukujących kompozycje w mniejszej skali.
W tej serii pojawiają się elementy, które podsumowują znaczną część twórczości artysty:
- rycerski bohater;
- zaczarowany las i róże;
- sen jako stan zawieszenia;
- piękno przedstawione poza konkretnym miejscem i czasem.
Nieprzypadkowo cykl „Briar Rose” oraz „The Golden Stairs” pozostają jednymi z najczęściej reprodukowanych dzieł Burne-Jonesa. Pierwszy zachowuje rozpoznawalną baśniową narrację. Drugi niemal całkowicie z niej rezygnuje i opiera się na rytmie figur, barwie i atmosferze.
Prerafaelita drugiego pokolenia, który wyszedł poza prerafaelityzm
Burne-Jones wyrósł z kręgu prerafaelitów, lecz jego późna twórczość stała się jednym z pomostów prowadzących ku symbolizmowi i europejskiej sztuce przełomu XIX i XX wieku. Nie był członkiem pierwotnego Bractwa Prerafaelitów, ale wraz z Morrisem należał do twórców, którzy utrzymali i przekształcili jego dziedzictwo przez kolejne dekady.
Jego własne słowa najkrócej określają kierunek tych poszukiwań:
„a beautiful romantic dream”.
(Edward Burne-Jones, definicja obrazu przytaczana przez National Portrait Gallery).
Rycerze w zaczarowanym lesie, śpiące postacie, muzykujące kobiety schodzące po złotych stopniach i średniowieczne bohaterki nie tworzą jednego spójnego uniwersum fabularnego. Łączy je jednak ten sam mechanizm: odejście od bezpośredniej obserwacji współczesnego świata na rzecz przestrzeni zbudowanej z literatury, mitu, dekoracyjnego rytmu i snu.
„The Golden Stairs” pokazuje ten proces w najbardziej czystej postaci: bez bitwy, bez rozstrzygnięcia i niemal bez fabuły. Pozostają ruch, muzyczne instrumenty, jasne postacie i schody prowadzące przez przestrzeń, której znaczenia Burne-Jones nie zamknął w jednej historii.
Więcej informacji na ten temat oraz innych praktycznych porad znajdziesz na naszej stronie. Polecamy również przeczytać: Claude Monet — malarz światła i ojciec impresjonizmu. Jak zmienił historię sztuki
