Wśród współczesnych polskich twórców podejmujących tematykę religijną wymienia się Michała Świdra — malarza, którego dorobek bywa opisywany hasłem „malarstwo pobożne”. Co kryje się za tym określeniem i czym różni się ono od zwykłej „sztuki sakralnej”?
Pobożne, czyli jakie?
„Malarstwo pobożne” to sztuka rodząca się z osobistej modlitwy i medytacji, a nie tylko z kościelnego zamówienia. Jej twórcy — a nurt ten ma w polskiej sztuce współczesnej wielu przedstawicieli — sięgają po klasyczne tematy: Ukrzyżowanie, Pietę, postaci świętych, anioły — lecz przepuszczają je przez własną wrażliwość i język malarski XX–XXI wieku. Efektem są obrazy intymne, często ascetyczne, bliższe kontemplacji niż dekoracji.
Między tradycją a współczesnością
Siłą tego nurtu jest napięcie: z jednej strony wierność ikonograficznemu kanonowi, z drugiej — uproszczona forma, ekspresyjny gest, przytłumiona paleta. Taki obraz nie ilustruje dogmatu, lecz świadczy o doświadczeniu wiary; dlatego dobrze czuje się zarówno w kaplicy, jak i w galerii. Widz niewierzący może odbierać go jako studium ciszy i formy — i to także jest prawomocna lektura.
Malarstwo pobożne nie chce nawracać — chce się modlić na oczach widza.
O współczesnym sacrum
Jak odbierać tę sztukę?
Powoli. Obrazy nurtu sacrum wymagają czasu i wyciszenia — działają nastrojem, fakturą, światłem. Warto szukać ich na wystawach sztuki religijnej, w galeriach przyklasztornych i konkursach poświęconych sacrum, gdzie prezentują się twórcy tego cichego, lecz żywego nurtu.
Gdzie bije źródło nurtu
Polska sztuka sacrum ma po 1945 roku własną, mocną tradycję: od Tadeusza Boruty i Jerzego Nowosielskiego (który ikonę wprowadził do języka nowoczesności) po środowiska skupione wokół konkursów i triennale sztuki religijnej. W tym nurcie mieszczą się też twórcy tacy jak Świder — malarze, dla których obraz jest formą wyznania, a nie tylko tematem.
Charakterystyczna dla nurtu jest droga odbiorcy: te obrazy rzadko wiszą w wielkich muzeach, częściej w kościołach, kaplicach akademickich, galeriach diecezjalnych. Ich odkrywanie przypomina pielgrzymkę — i to jest część doświadczenia. Kto chce zobaczyć żywe polskie sacrum, powinien szukać nie w centrum rynku sztuki, lecz na jego cichych obrzeżach.
Najczęściej zadawane pytania
Czym różni się malarstwo pobożne od sakralnego?
Sakralne służy liturgii i przestrzeni kościoła; pobożne rodzi się z osobistej duchowości twórcy i może żyć także w galerii.
Czy trzeba być wierzącym, by je odbierać?
Nie — te obrazy można czytać także jako studium ciszy, światła i formy.
Podsumowanie
Nurt pobożny dowodzi, że sacrum w malarstwie nie wygasło. O jego wielkich poprzednikach przeczytasz w tekście o Trójcy Rublowa, a narzędzia odbioru da ci przewodnik jak analizować obraz.