„Pozagrobowe odmęty” Zdzisława Beksińskiego to umowna nazwa obrazu datowanego na 1975 rok, wykonanego farbą olejną na płycie o wymiarach 73 na 61 centymetrów. Kompozycja przedstawia niejednoznaczny świat łączący podwodną przestrzeń, formy przypominające grobowce, nagie drzewa, ryby o zdeformowanych twarzach oraz ciemne przejście prowadzące w głąb centralnej struktury — informuje redakcja Fine Art Express, opisując motyw zaświatów w malarstwie artysty.
Obraz powstał w najbardziej rozpoznawalnym okresie twórczości Beksińskiego, określanym jako okres fantastyczny. Muzeum Historyczne w Sanoku datuje jego początek na pierwszą połowę lat 70. i wskazuje, że właśnie wtedy w malarstwie artysty pojawiły się metafizyczne pejzaże, fantastyczna architektura oraz postacie funkcjonujące na granicy jawy, snu i podświadomości. Nie były to ilustracje konkretnych opowieści, lecz autonomiczne wizje zbudowane z precyzyjnie zestawionych form, światła i koloru.
Co dokładnie widać na obrazie
Najbardziej czytelną częścią kompozycji jest rozbudowana forma przypominająca wzgórze, wyspę albo ogromny, częściowo obumarły pień. Jej górna część została pokryta zieloną strukturą przypominającą trawę lub siatkę. Wyrastają z niej bezlistne drzewa, między którymi stoją smukłe kamienne obiekty z wąskimi otworami, interpretowane jako grobowce lub wejścia do podziemnych komór. Nad linią drzew widoczny jest ciemny sierp księżyca.
Dolna część centralnej bryły ma brunatny, organiczny charakter. Przypomina korzeń, spróchniałe drewno albo masę skalną zanurzoną w wodzie. W jej środku znajduje się wysokie i wąskie przejście prowadzące do ciemnego wnętrza. W głębi widoczny jest niewielki punkt światła, który tworzy jedną z najważniejszych osi kompozycyjnych obrazu.
Wokół wejścia Beksiński umieścił kilka odrębnych motywów:
- duży miedziany przedmiot przypominający medalik, zawieszony u dołu przejścia;
- metaliczną, zielonkawą maskę o okrągłych oczach i otwartej paszczy;
- cienki czerwony krzyż znajdujący się po lewej stronie;
- małą latarnię umieszczoną przy prawej krawędzi centralnej formy;
- ryby o zdeformowanych, częściowo ludzkich twarzach.
Ryby są jednym z elementów sugerujących, że scena znajduje się pod powierzchnią wody. Jednocześnie drzewa, księżyc i grobowce należą do pejzażu lądowego. Beksiński łączy więc dwie przestrzenie, które w realnym świecie nie mogłyby istnieć jednocześnie. Powstaje obszar podporządkowany logice snu — z czytelnymi przedmiotami, ale bez racjonalnej geografii.
Górna część obrazu przypomina cmentarne wzgórze, dolna — zanurzony korzeń albo wejście do innego wymiaru.

Tytuł nie był kluczem pozostawionym przez artystę
Określenie „Pozagrobowe odmęty” funkcjonuje jako nazwa przypisana obrazowi w późniejszych opracowaniach. Beksiński zasadniczo nie nadawał swoim pracom literackich tytułów i sprzeciwiał się interpretacjom, które narzucały odbiorcy jedną historię.
W korespondencji z Piotrem Dmochowskim artysta pisał:
„Wszyscy nieustannie nadinterpretują to, co robię”.
(Zdzisław Beksiński w liście do Piotra Dmochowskiego, 17 lutego 2004 roku).
Zachowane materiały archiwalne dotyczące telewizyjnej rozmowy z 1987 roku odnotowują również jego niechęć do słownego wyjaśniania obrazów. Postawę artysty streszczono tam słowami:
„Namalował po to, by o tym nie mówić”.
(Omówienie wypowiedzi Zdzisława Beksińskiego w programie TVP „Spotkanie z Z. Beksińskim”, Warszawa, 1987 rok).
Henryk Waniek, uczestniczący w tej samej rozmowie, określił sposób pracy malarza jako:
„Śnienie z otwartymi oczami i pędzlem w ręce”.
(Henryk Waniek podczas rozmowy o twórczości Beksińskiego, TVP, 1987 rok).
Te wypowiedzi ograniczają możliwość przedstawienia jednej, autorytatywnej wykładni „Pozagrobowych odmętów”. Nazwa sugeruje świat po śmierci, ale nie pochodzi od artysty i nie powinna być traktowana jako potwierdzenie, że Beksiński świadomie namalował konkretną wizję piekła, czyśćca albo religijnych zaświatów.
Obraz z najważniejszego okresu Beksińskiego
Rok 1975 przypada na czas, kiedy Beksiński rozwijał styl zaprezentowany szerokiej publiczności podczas warszawskiej wystawy zorganizowanej przez Janusza Boguckiego w 1972 roku. Muzeum Historyczne w Sanoku podkreśla, że pokaz ten oznaczał zerwanie artysty z wcześniejszą awangardą i otworzył etap zdominowany przez pejzaże oraz kompozycje figuralne o całkowicie indywidualnym charakterze.
Najczęstsze cechy prac z tego okresu to:
- rozległe, trudne do umiejscowienia krajobrazy;
- ruiny, nagrobki, krzyże i fantastyczne konstrukcje;
- zdeformowane figury ludzkie i hybrydy;
- płaska, starannie opracowana powierzchnia malarska;
- kontrast między precyzją wykonania a nierzeczywistością przedstawienia;
- zestawienie biologicznego rozpadu z monumentalną architekturą.
W „Pozagrobowych odmętach” wszystkie te elementy pojawiają się w skondensowanej formie. Obraz nie przedstawia rozległej panoramy, lecz zamknięty mikrokosmos. Centralna bryła działa jak model świata: na górze znajduje się obszar drzew i grobowców, niżej warstwa organiczna, a w środku ciemne przejście z odległym źródłem światła.
Dlaczego obraz kojarzy się z zaświatami
Skojarzenie ze światem po śmierci wynika przede wszystkim z połączenia kilku motywów: grobowców, martwych drzew, księżyca, podziemnego przejścia, krzyża i postaci o nieludzkich twarzach. Kierunek ruchu nie jest jednak jasny. Nie wiadomo, czy wejście prowadzi do wnętrza, czy jest wyjściem z ciemności. Nie wiadomo również, czy niewielkie światło w głębi oznacza drogę ratunku, kolejną przestrzeń, czy jedynie punkt porządkujący kompozycję.
Także woda nie pełni jednoznacznej funkcji. Może odcinać przedstawioną przestrzeń od świata żywych, ale formalnie pozwala Beksińskiemu zawiesić przedmioty na różnych wysokościach i pozbawić je naturalnego ciężaru. Ryby, maska, medalik i geometryczne elementy unoszą się w przestrzeni bez widocznego podłoża.
Najważniejsze napięcie obrazu powstaje między ciemnym, zamkniętym wnętrzem a drobnymi źródłami światła rozmieszczonymi wokół centralnej konstrukcji.
Muzealny opis twórczości Beksińskiego wskazuje, że w pracach okresu fantastycznego współistnieją przeciwieństwa: brzydota i piękno, biologizm i metafizyka, tragizm oraz elementy persyflażu. Taka konstrukcja uniemożliwia sprowadzenie obrazu wyłącznie do wizji śmierci. Groteskowe ryby i sztucznie wyglądające przedmioty osłabiają monumentalny charakter sceny, wprowadzając element dziwności, który nie podlega prostemu religijnemu odczytaniu.
Gdzie oglądać twórczość Zdzisława Beksińskiego
Największy zbiór prac artysty posiada Muzeum Historyczne w Sanoku. Kolekcja malarstwa obejmuje ponad 200 obrazów reprezentujących wszystkie okresy jego twórczości — od najwcześniejszych prac po ostatni obraz namalowany w lutym 2005 roku. Znaczną część zbiorów uzupełniły dzieła przekazane muzeum na mocy testamentu artysty.
Stała Galeria Zdzisława Beksińskiego działa w sanockim zamku i pozwala prześledzić rozwój jego fotografii, rysunku, malarstwa, rzeźby oraz późniejszych prac cyfrowych. Oficjalna strona muzeum udostępnia również informacje o ekspozycji, zbiorach online, publikacjach i zasadach zwiedzania.
„Pozagrobowe odmęty” pozostają przykładem dzieła, którego rozpoznawalny tytuł pomaga opisać atmosferę przedstawienia, lecz nie rozstrzyga jego znaczenia. Najpewniejsze fakty dotyczą daty, techniki, wymiarów i widocznych elementów kompozycji. Cała reszta — od świata podwodnego po wizję zaświatów — pozostaje interpretacją obrazu, który Beksiński stworzył bez autorskiego komentarza wyjaśniającego jego fabułę.
Więcej informacji na ten temat oraz innych praktycznych porad znajdziesz na naszej stronie. Polecamy również przeczytać: Kim jest kurator wystawy i co właściwie robi? Zawód od kuchni
