Gdy Francis Bacon pokazał w 1945 roku Trzy studia postaci u podstawy Ukrzyżowania, Londyn doznał szoku: zamiast Golgoty — pomarańczowe piekło, zamiast świętych — wyjące hybrydy na cienkich szyjach. Ukrzyżowanie wróciło do sztuki, ale bez nieba nad sobą.
Krzyż bez teologii
Bacon, deklarowany ateista, traktował ukrzyżowanie jako ramę dla ludzkiego okrucieństwa — „szkielet, na którym można rozpiąć wszystkie rodzaje uczuć”. W tryptykach z 1944, 1962 i 1965 roku ciało staje się mięsem: tusze jak z jatki, splątane kończyny, usta rozdarte krzykiem. Inspiracje? Ukrzyżowania Cimabuego oglądane „jak robak pełznący po krzyżu”, fotografie z rzeźni, kadr krzyczącej niani z Pancernika Potiomkina.
Dlaczego tryptyk?
Bacon świadomie pożyczył formę ołtarza — trzy skrzydła, sakralny format — by tym mocniej wybrzmiała pustka po sacrum. Widz staje przed „ołtarzem”, na którym nie ma odkupienia, jest tylko ciało i jego los. To malarska odpowiedź na wiek Auschwitz i Hiroszimy: pasja człowieka bez obietnicy zmartwychwstania.
U Bacona krzyż nie zbawia — krzyż tylko pokazuje, do czego zdolny jest człowiek wobec ciała.
O tryptykach mistrza
Gdzie zobaczyć te prace?
Tryptyk z 1944 roku należy do Tate w Londynie; Trzy studia do Ukrzyżowania (1962) — do Guggenheima w Nowym Jorku; Ukrzyżowanie (1965) — do Pinakoteki Nowoczesnej w Monachium. Każdy z nich to cios — i arcydzieło.
Papieże, mięso i pracownia-chaos
Ukrzyżowania sąsiadują u Bacona z drugą wielką obsesją: krzyczącymi papieżami według Velázqueza — razem tworzą jego świecką pasję władzy i ciała. Malarz otwarcie mówił: „jesteśmy mięsem, jesteśmy potencjalnymi tuszami” — i wieszał w pracowni fotografie z rzeźni obok reprodukcji starych mistrzów.
Sama pracownia przy Reece Mews — legendarny chaos farb, zdjęć i podartych albumów — została po śmierci artysty przeniesiona co do pyłku do galerii w Dublinie: 7000 skatalogowanych obiektów. To archeologia procesu twórczego: wśród szpargałów znaleziono materiały do ukrzyżowań, dowód, że te „spontaniczne” wizje rodziły się z dekad zbierania obrazów bólu. Swój stan twórczy Bacon nazywał „rozradowaną rozpaczą” — i trudno o lepszą etykietę dla tych płócien.
Najczęściej zadawane pytania
Czy Bacon był malarzem religijnym?
Nie — używał ukrzyżowania jako świeckiej ramy dla tematu przemocy i cierpienia.
Skąd forma tryptyku?
Z ołtarzy dawnych mistrzów — Bacon cytował sacrum, by pokazać jego nieobecność.
Podsumowanie
Bacon domknął historię tematu, który otwierali dawni mistrzowie. Zestaw jego wizję z mistyką Ukrzyżowania Dalego i z najsłynniejszymi obrazami świata.