Franciszek Starowieyski i „Divina Polonia” — barokowa wyobraźnia XX wieku

Franciszek Starowieyski (1930–2009) był zjawiskiem osobnym: rysownik o ręce starych mistrzów i wyobraźni surrealisty, mistrz polskiej szkoły plakatu, twórca monumentalnych „teatrów rysowania”. W jego świecie hasło „Divina Polonia” — boska Polska — nabiera barokowego, przewrotnego blasku.

Barok w XX wieku

Starowieyski datował swoje prace o 300 lat wstecz i podpisywał się „Jan Byk” — deklarując, że duchowo należy do XVII wieku. Z baroku wziął wszystko: rozmach form, mięsistość ciała, teatralność i vanitas — czaszki, klepsydry, rozkład podszywający zmysłowość. Jego kobiety są monumentalne jak rubensowskie boginie, lecz zawsze o krok od metamorfozy w ptaka, kość, obłok.

Divina Polonia — Polska jako mit

Wątek „boskiej Polonii” wpisuje się w długą tradycję alegorii ojczyzny-kobiety, którą Starowieyski potraktował po swojemu: bez patosu pomników, za to z barokową zmysłowością i ironią. Polska jawi się tu jako mit cielesny i sarmacki sen — piękna, groźna, teatralna. To dialog z Malczewskim prowadzony językiem plakatu i wielkoformatowego rysunku.

Starowieyski nie malował Polski z podręcznika — malował Polskę, która śni się po nocach sarmatom.

O wyobraźni artysty

Gdzie oglądać?

Plakaty mistrza ma m.in. Muzeum Plakatu w Wilanowie, rysunki i obrazy — muzea narodowe i kolekcje prywatne; słynne były jego publiczne „Teatry Rysowania”, gdzie wielometrowe kompozycje powstawały na oczach widzów. Aukcje regularnie przypominają, jak żywa to legenda.

Teatr Rysowania — obraz jako spektakl

Od lat 80. Starowieyski zamieniał akt tworzenia w widowisko: podczas „Teatrów Rysowania” przez kilka dni, na oczach publiczności, zapełniał płótna wielkości ścian. Rysował przy muzyce, komentował, dyskutował — a finałowe kompozycje, pełne barokowych ciał i czaszek, trafiały potem do muzeów. To była performatywna odpowiedź na pytanie, po co światu wirtuoz ręki w epoce fotografii.

Do legendy przeszła też jego erudycja i języki: wykładał historię sztuki barwniej niż niejeden profesor, a swoje obsesje — anatomię, kaligrafię, siedemnastowieczność — zaszczepiał uczniom. Dziś „Divina Polonia” i inne wielkie rysunki czyta się także jako zapis tych spektakli: obraz u Starowieyskiego nigdy nie był tylko przedmiotem, zawsze — wydarzeniem.

Najczęściej zadawane pytania

Dlaczego artysta datował prace na XVII wiek?

Uważał się za duchowego obywatela baroku — antydatowanie było jego artystycznym manifestem.

Z czego zasłynął najbardziej?

Z plakatów, wielkoformatowych rysunków i spektakli „Teatru Rysowania”.

Podsumowanie

Starowieyski to barok, który przeżył własną epokę. Porównaj jego wizję ojczyzny z symbolizmem w artykule o obrazach Malczewskiego i zobacz najsłynniejsze obrazy świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *