Franciszek Starowieyski stworzył „Divina Polonia” w 1998 roku jako monumentalną kompozycję przeznaczoną do polskiego przedstawicielstwa przy Unii Europejskiej w Brukseli. Jak informuje redakcja serwisu Fine Art Express, powołując się m.in. na materiały Zachęty – Narodowej Galerii Sztuki oraz źródła dotyczące historii dzieła, pełny autorski tytuł brzmiał „Divina Polonia rapta per Europa profana”. Obraz łączył mit o porwaniu Europy z personifikacją Polski i charakterystycznym dla artysty językiem barokowej alegorii.
Dzieło nie było jedynie kolejnym przykładem fascynacji Starowieyskiego dawną sztuką. Powstało w bardzo konkretnym miejscu i momencie: Polska prowadziła negocjacje dotyczące członkostwa w Unii Europejskiej, a przedstawicielstwo w Brukseli stało się jednym z najważniejszych punktów polskiej obecności przy instytucjach europejskich. Właśnie tam pojawiła się kompozycja przedstawiająca Europę na byku oraz nagą personifikację Polski z aureolą. Pełna inskrypcja została później częściowo zamalowana, pozostawiając skrócony tytuł „Divina Polonia”.
„Divina Polonia” powstała dla polskiej misji w Brukseli
Obraz został wykonany w 1998 roku. Według Zachęty była to monumentalna kompozycja przygotowana przez Starowieyskiego jako artystę realizującego oficjalne zamówienie dla polskiego przedstawicielstwa przy Unii Europejskiej. Zachęta wymienia dzieło pod pełnym tytułem „Divina Polonia rapta per Europa profana”.
Materiały dotyczące zachowanych szkiców wskazują, że zamówienie związane było z ówczesnym ministrem spraw zagranicznych Bronisławem Geremkiem. Archiwum Agra-Art opisuje finalną pracę jako monumentalny obraz o wymiarach około 4 × 3,5 metra, który zawisł w holu polskiej misji przy UE.
Starowieyski wykorzystał jeden z najbardziej rozpoznawalnych mitów europejskich — historię fenickiej księżniczki Europy porwanej przez Zeusa, który przyjął postać byka. Nie powtórzył jednak antycznego schematu dosłownie.
W jego wersji pojawiła się dodatkowa bohaterka: Polska.
Najważniejsze elementy kompozycji to:
- Europa przedstawiona na byku nawiązującym do antycznego mitu;
- personifikacja Polski jako kobieta z aureolą;
- łacińska inskrypcja „Divina Polonia rapta per Europa profana”;
- typowa dla Starowieyskiego deformacja klasycznych form i połączenie anatomii z fantastyczną, niemal mechaniczną konstrukcją.
Antyczny mit stał się więc podstawą obrazu odnoszącego się bezpośrednio do relacji Polski z integrującą się Europą pod koniec lat 90.
Dlaczego na obrazie pojawia się byk
Źródło ikonograficzne jest jednoznaczne. W mitologii greckiej Zeus, zainteresowany Europą, córką fenickiego władcy, przybrał postać byka i ją porwał. Motyw „porwania Europy” przez stulecia funkcjonował w europejskim malarstwie, grafice i rzeźbie.
Starowieyski przesunął jednak środek ciężkości opowieści.
Analiza opublikowana w czasopiśmie naukowym „Politeja” wskazuje, że artysta zestawił „świecką Europę” z „świętą Polską”. Europa pozostaje związana z mitycznym bykiem, natomiast druga kobieca postać otrzymuje aureolę i reprezentuje Polskę. Autorzy opracowania interpretują obraz jako przykład przekształcenia klasycznego mitu w narrację związaną z polską tożsamością historyczną i europejską integracją.
Sam Starowieyski jednoznacznie odnosił się do znaczenia tytułu. W rozmowie z Dariuszem Zaborkiem w 2007 roku mówił:
„Pełny tytuł był «Divina Polonia rapta per Europa profana»”.
Następnie tłumaczył go jako:
„Święta Polska porwana przez świecką Europę”.
Fragment rozmowy został przytoczony w katalogu DESA dotyczącym twórczości Starowieyskiego.
Nie jest więc konieczne rekonstruowanie intencji artysty wyłącznie na podstawie późniejszych interpretacji. Sam twórca wskazywał zarówno pełny tytuł, jak i znaczenie opozycji wpisanej w kompozycję.

Pełny tytuł stał się problemem
„Divina Polonia” wzbudziła kontrowersje jeszcze w kontekście swojej ekspozycji w przedstawicielstwie Polski.
Szczególnie problematyczna okazała się inskrypcja „rapta per Europa profana”. Z badań opublikowanych później w „Politei” wynika, że część napisu została zamalowana jeszcze przed oficjalnym odsłonięciem obrazu.
Jerzy Truszczyński, dyplomata związany wówczas z polską misją, mówił w rozmowie wykorzystanej w badaniach:
„Słowa «rapta per Europa profana» zawierają nadmiernie oczywisty przekaz słowny”.
Wyjaśniał, że napis mógł narzucać interpretację sugerującą eurosceptycyzm Polski w okresie, gdy kraj zabiegał o członkostwo w Unii. Ostatecznie widoczny pozostał tytuł „Divina Polonia”.
To istotny szczegół historii dzieła. Kontrowersja nie dotyczyła wyłącznie nagości przedstawionych kobiet czy niezwykłej ikonografii. Znaczenie miało również miejsce ekspozycji: oficjalna placówka państwa prowadzącego negocjacje z UE.
Barok Starowieyskiego nie był kostiumem
„Divina Polonia” wpisuje się w znacznie szerszy język artystyczny Franciszka Starowieyskiego.
Według Zachęty twórca pozostawił około 300 plakatów, 2000 obrazów i rysunków, kilkaset ilustracji oraz około 50 scenografii teatralnych. Od 1980 roku prowadził również swoje słynne Teatry Rysowania — publiczne działania, podczas których monumentalne kompozycje powstawały na oczach widzów.
Artysta studiował najpierw w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, m.in. w pracowni Wojciecha Weissa i Adama Marczyńskiego, następnie przeniósł się do Warszawy. Dyplom uzyskał w 1955 roku w pracowni Michała Byliny.
Barok był jednym z podstawowych punktów odniesienia jego sztuki.
W pracach Starowieyskiego regularnie powracają:
- rozbudowane alegorie i ornament;
- dynamiczne, faliste linie;
- monumentalne kobiece ciała;
- czaszki, kości i inne motywy vanitas;
- kaligraficzne inskrypcje;
- fantastyczne połączenia anatomii, zwierząt i przedmiotów.
To właśnie połączenie cielesności, śmierci, przepychu i alegorii łączy jego XX-wieczne prace z językiem barokowej sztuki.
Starowieyski podkreślał tę fascynację również poprzez własny sposób datowania dzieł. Od około 1970 roku przesuwał daty swoich prac o 300 lat wstecz. Dlatego dzieło wykonane w 1998 roku mogło zostać oznaczone przez autora jako powstałe w „1698”. Taki zapis znajduje się również na zachowanych pracach związanych z „Divina Polonia”.
Jan Byk i artysta należący do innej epoki
Starowieyski posługiwał się także pseudonimem Jan Byk. Informację tę odnotowuje m.in. Zachęta. Nie była to marginalna anegdota z jego biografii — budowanie własnej artystycznej persony pozostawało związane z fascynacją dawnymi epokami, kolekcjonerstwem i świadomym odwoływaniem się do barokowego modelu twórcy.
Jego prace nie były jednak rekonstrukcjami XVII-wiecznego malarstwa.
Starowieyski brał ze sztuki dawnej konkretne narzędzia: alegorię, teatralność, anatomię, ornament, łacińskie sentencje, symbole śmierci i przemijania. Łączył je następnie z surrealistycznymi deformacjami właściwymi sztuce XX wieku.
W „Divina Polonia” ten mechanizm jest szczególnie czytelny. Antyczny mit zostaje przepisany za pomocą barokowego języka alegorii, lecz dotyczy politycznej rzeczywistości końca lat 90.
Obraz wrócił do polskiego przedstawicielstwa przy UE
Historia „Divina Polonia” nie zakończyła się wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku.
W 2011 roku polskie Stałe Przedstawicielstwo przeniosło się do nowej siedziby w pobliżu ronda Schumana w Brukseli. Obraz Starowieyskiego trafił wówczas do magazynu.
Zmiana nastąpiła w 2022 roku. Polska Agencja Prasowa informowała 11 lipca 2022 roku, że dzieło ma ponownie znaleźć się w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE.
Ówczesny ambasador Polski przy UE Andrzej Sadoś mówił PAP:
„To legendarny obraz, który będzie eksponowany przy naszym głównym wejściu”.
Według przekazanych wówczas informacji praca miała wrócić do ekspozycji po kilkunastu latach przechowywania.
Zachowały się szkice i kolejne wersje motywu
„Divina Polonia” nie funkcjonuje wyłącznie jako pojedyncze monumentalne dzieło.
Na rynku sztuki pojawiały się szkice związane z kompozycją. Agra-Art dokumentuje m.in. pastel na papierze o wymiarach 28,3 × 40,3 cm, opisany jako zestaw szkiców wykorzystanych i niewykorzystanych przy tworzeniu finalnego obrazu. Praca została sprzedana na aukcji 18 czerwca 2023 roku za 14 tys. zł.
Znana jest również praca zatytułowana „Divina Polonia rapta per Europa profana” z 1998 roku wykonana ołówkiem i kredką na papierze, mierząca 35 × 25 cm. Widnieje na niej charakterystyczna sygnatura oraz data „1698”, zgodna z praktyką cofania przez Starowieyskiego własnej chronologii o trzy stulecia.
Materiały DESA wskazują ponadto, że artysta wracał do tego motywu więcej niż raz. Powstawały rysunki i warianty odnoszące się do tego samego układu znaczeń: Europy, byka, personifikacji Polski i problemu jej miejsca w europejskiej wspólnocie.
Dlaczego „Divina Polonia” pozostaje jednym z kluczowych dzieł Starowieyskiego
Obraz skupia w jednej kompozycji najważniejsze elementy języka tego artysty: mitologię, monumentalne kobiece ciało, alegorię, barokową teatralność, łacińską inskrypcję i świadomie anachroniczną stylistykę.
Jednocześnie został stworzony dla rzeczywistej instytucji państwowej i w szczególnym momencie polskiej historii — kilka lat przed akcesją do Unii Europejskiej. Dlatego jego znaczenie nie ogranicza się do historii malarstwa.
„Divina Polonia” jest również dokumentem atmosfery polskiej debaty o Europie z końca lat 90. Pełny tytuł, aureola nad personifikacją Polski, antyczny byk i późniejsza decyzja o częściowym zamalowaniu inskrypcji pokazują, jak szybko artystyczna alegoria weszła w obszar dyplomacji i polityki.
Starowieyski wykorzystał język mitu sprzed tysięcy lat i wizualne środki kojarzone z barokiem, ale jego obraz powstał jako komentarz do jednego z najważniejszych procesów politycznych współczesnej Polski.
Właśnie dlatego „Divina Polonia” pozostaje szczególnym przykładem jego twórczości: to równocześnie barokowa fantazja, XX-wieczna alegoria i materialny ślad polskiej drogi do Unii Europejskiej.
Więcej informacji na ten temat oraz innych praktycznych porad znajdziesz na naszej stronie. Polecamy również przeczytać: Claude Monet — malarz światła i ojciec impresjonizmu. Jak zmienił historię sztuki
