Berthommé de Saint-André zajmuje szczególne miejsce w historii francuskiej grafiki XX wieku. Louis-André Berthommé-Saint-André (1905–1977) był malarzem, grafikiem, litografem i ilustratorem, a kobiecy akt stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów jego twórczości, informuje Fine Art Express. Nie ograniczał się jednak do erotyki: pracował przy książkach, tworzył malarstwo figuratywne, portrety i pejzaże, a jego dzieła trafiały zarówno do salonów artystycznych, jak i do kolekcji muzealnych.
Jego grafiki pokazują interesujący moment w europejskiej sztuce: figuracja nie zniknęła pod naporem awangardy, lecz szukała własnego języka. Ciało mogło pozostać czytelne i realistyczne, a jednocześnie zostać potraktowane znacznie swobodniej niż w akademickim akcie XIX wieku. Berthommé-Saint-André właśnie na tej granicy czuł się wyjątkowo dobrze.
Kim był Louis Berthommé-Saint-André?
Louis-André Berthommé-Saint-André urodził się 4 lutego 1905 roku w Barbery w departamencie Oise, a zmarł 1 października 1977 roku w Paryżu. Daty te potwierdza kartoteka Bibliothèque nationale de France. BnF odnotowuje jego działalność jako ilustratora, litografa i autora związanego z licznymi publikacjami.
Artysta przeszedł tradycyjne wykształcenie, ale jego późniejsza twórczość nie mieściła się już w prostych ramach akademizmu. W źródłach dotyczących jego biografii pojawiają się Fernand Cormon oraz Jean-Paul Laurens, związani z paryską École des Beaux-Arts. W latach 1924–1929 Berthommé-Saint-André prezentował swoje prace na Salon des Artistes Français. Jego kariera rozwijała się więc w samym centrum francuskiego życia artystycznego okresu międzywojennego.
W 1925 roku zdobył Prix Abd-el-Tif, co otworzyło przed nim okres związany z Algierią. Północnoafrykańskie światło i intensywność koloru pozostawiły ślad w jego późniejszym malarstwie. Jednocześnie nigdy nie porzucił figury ludzkiej, zwłaszcza kobiecej.
„Illustrateur : Louis-André Berthommé Saint-André” — tak jego funkcję przy materiałach z 1951 roku określa katalog zbiorów Bibliothèque historique de la Ville de Paris udostępniany przez BnF.
To krótkie katalogowe określenie mówi sporo. Ilustracja nie była w jego przypadku marginalnym zajęciem wykonywanym obok „prawdziwego” malarstwa. Stanowiła jeden z głównych obszarów pracy artysty.
Akt kobiecy jako podstawowy motyw
Akt kobiecy w grafice Berthommé-Saint-André nie jest zwykle monumentalny. Artysta częściej umieszcza kobietę w prywatnej przestrzeni: na łóżku, przed lustrem, podczas czesania włosów albo w scenie przypominającej fragment życia podpatrzony w garderobie.
Takie przedstawienia różnią się od klasycznego aktu akademickiego. Modelka nie musi przyjmować pomnikowej pozy. Jej ciało zostaje wpisane w codzienność.
Właśnie dlatego ważnym motywem jest u niego buduar. W sztuce francuskiej miał on długą historię — był przestrzenią intymności, ale także teatralizacji kobiecego ciała. U Berthommé-Saint-André erotyzm często wynika nie z dosłowności sceny, lecz z gestu, pozy, sposobu układania włosów lub relacji między postacią a wnętrzem.
Przykładem jest znana z rynku kolekcjonerskiego litografia przedstawiająca tancerkę czeszącą włosy. Praca została wykonana jako litografia na papierze, była sygnowana ołówkiem i pochodziła z edycji 300 egzemplarzy.
To właśnie pozornie zwyczajny moment — kobieta zajęta własnym ciałem, a nie pozująca dla widza — pozwalał artyście budować napięcie bez rozbudowanej narracji.
Linia zamiast akademickiej perfekcji
W twórczości Berthommé-Saint-André kontur pozostaje bardzo ważny, ale nie jest sterylny. Linia potrafi być szybka, miękka i skrótowa. Artysta nie próbuje każdej części ciała doprowadzić do fotograficznej dokładności.
To istotna różnica między jego pracami a dziewiętnastowiecznym akademizmem. W tradycyjnym studium akt miał demonstrować opanowanie anatomii. W grafice francuskiej XX wieku równie istotna stawała się osobowość kreski.
Berthommé-Saint-André upraszczał formę tam, gdzie szczegół nie był potrzebny. Twarz mogła zostać naszkicowana kilkoma liniami, natomiast rytm bioder, ramion czy nóg organizował całą kompozycję.
W efekcie ciało nie stawało się anatomicznym diagramem. Było przede wszystkim formą plastyczną.
Podobną metodę można zastosować podczas oglądania innych dzieł figuratywnych. Najpierw należy zobaczyć linię, kompozycję, proporcje i relacje przestrzenne, a dopiero później budować interpretację — taki sposób patrzenia opisuje praktyczny poradnik jak analizować i interpretować obraz.
Litografia była idealnym medium dla jego stylu
Berthommé-Saint-André pracował w kilku technikach, lecz dla jego działalności ilustratorskiej szczególnie istotna okazała się litografia artystyczna.
Technika ta pozwalała zachować rysunkową swobodę, a zarazem tworzyć serię odbitek. Było to kluczowe w przypadku luksusowych wydań książkowych, w których ilustracja nie miała pełnić roli zwykłej reprodukcji.
Dobrym dokumentem tej działalności jest katalog Bibliothèque nationale de France dotyczący La Vagabonde Colette. Wydanie z 1946 roku liczyło 235 stron i zawierało rysunki oraz 16 kolorowych plansz Berthommé-Saint-André.
„Lithographies et dessins de Berthomme Saint-André” — tymi słowami BnF opisuje oprawę graficzną wydania La Vagabonde z 1946 roku.
Nie był to wyjątek. Biblioteka Narodowa Francji posiada również wydanie L’Ingénu Voltaire’a z 1934 roku, którego opis jednoznacznie wskazuje Berthommé-Saint-André jako autora ilustracji. Publikacja zawierała czarno-białe figury, kolorowe plansze oraz kolorową ilustrację tytułową i okładkową.
„illustrations de Berthommé Saint-André” — zapisano w katalogu BnF przy paryskim wydaniu L’Ingénu Voltaire’a z 1934 roku.

Te zapisy są istotne, ponieważ pozwalają oddzielić udokumentowaną działalność ilustratorską od późniejszych przypisań spotykanych na rynku antykwarycznym.
Książka, erotyka i kultura bibliofilska
Pierwsza połowa XX wieku była we Francji złotym okresem luksusowej książki ilustrowanej. Wydawcy zamawiali serie rycin i litografii u uznanych artystów, drukowali publikacje na wysokiej jakości papierze i ograniczali nakład do kilkuset egzemplarzy.
Akt oraz literatura erotyczna doskonale wpisywały się w ten model.
Berthommé-Saint-André ilustrował dzieła wielu autorów. Katalogi Bibliothèque nationale de France dokumentują jego współpracę m.in. przy utworach Voltaire’a, Colette i Anatole’a France’a. W przypadku Histoire comique Anatole’a France’a BnF opisuje wydanie z 1943 roku jako tom zawierający kolorowe plansze z ilustracjami Berthommé-Saint-André.
Jego nazwisko wiązane jest też z bardziej śmiałą literaturą erotyczną, w tym z Gamiani ou Deux nuits d’excès. Na rynku aukcyjnym pojawiają się kolorowe litografie przypisywane seriom ilustracyjnym do tego utworu, przedstawiające między innymi kobiety na łóżku, przed lustrem oraz sceny erotyczne.
Tutaj granica między dziełem sztuki, ilustracją książkową i obiektem kolekcjonerskim praktycznie zanika.
Od zmysłowości do erotyki
Nie każdy akt Berthommé-Saint-André jest erotyczny w takim samym stopniu. To rozróżnienie ma znaczenie.
Można wyróżnić trzy podstawowe typy przedstawień:
| Typ przedstawienia | Charakter |
|---|---|
| Akt studyjny | koncentracja na ciele, linii i proporcjach |
| Scena buduarowa | intymność, toaleta, lustro, łóżko |
| Ilustracja erotyczna | wyraźny kontekst literacki i seksualny |
Właśnie trzeci obszar sprawił, że nazwisko artysty regularnie pojawia się dzisiaj na aukcjach grafiki erotycznej. Nie powinien jednak przesłaniać całej jego twórczości.
Berthommé-Saint-André był przede wszystkim wszechstronnym artystą figuratywnym. Potwierdza to kolekcja Musée d’Art moderne de Paris, gdzie znajduje się jego obraz olejny Le margeur, datowany na około 1950 rok. Muzeum kupiło pracę w 1951 roku na Salonie.
Paryskie muzeum klasyfikuje Le margeur po prostu jako „Peinture à l’huile” — przypomnienie, że twórcy znanego dziś z grafik nie można sprowadzić wyłącznie do ilustracji erotycznej.
Dlaczego jego akty dobrze reprezentują XX wiek?
XX wiek przyniósł całkowite przeformułowanie sposobu przedstawiania ciała. Picasso rozbijał anatomię na geometryczne elementy, Matisse redukował ją do płynnego konturu, ekspresjoniści deformowali ją dla emocji, a abstrakcja próbowała w ogóle zrezygnować z figuracji.
Berthommé-Saint-André obrał mniej radykalną drogę.
Nie porzucił rozpoznawalnego ciała. Nie zniszczył perspektywy. Nie zamienił modelki w konstrukcję geometryczną.
Zmodernizował jednak sposób jej przedstawiania. Pozostawił kreskę swobodną, podkreślił kolor i zrezygnował z akademickiej pompatyczności.
Dlatego sztuka aktu XX wieku nie powinna być opowiadana wyłącznie poprzez największych awangardzistów. Istniała także ogromna strefa pomiędzy tradycją a radykalną nowoczesnością — i Berthommé-Saint-André jest jej bardzo dobrym przykładem.

Grafika Berthommé-Saint-André na rynku kolekcjonerskim
Obecność jego prac w katalogach aukcyjnych pokazuje, że grafika zachowała własny obieg kolekcjonerski. Spotkać można litografie sygnowane ołówkiem, odbitki numerowane, próby artystyczne oraz ilustracje pochodzące z rozproszonych wydań książkowych.
W przypadku zakupu należy jednak rozróżniać:
- oryginalną grafikę wykonaną w technice warsztatowej,
- odbitkę z określonego nakładu,
- ilustrację wyjętą z książki,
- późniejszą reprodukcję,
- druk dekoracyjny wykorzystujący wcześniejszą kompozycję.
Numer na marginesie nie jest sam w sobie gwarancją autentyczności. Liczą się papier, technika, sygnatura, historia obiektu oraz zgodność z katalogami.
Problem szerzej dotyczy całego rynku sztuki. Mechanizmy wpływające na cenę i znaczenie nazwiska artysty opisuje materiał dlaczego obrazy są tak drogie, natomiast różnice między autorskim dziełem a mechanicznym powieleniem wyjaśnia przewodnik co to jest reprodukcja obrazu.
Berthommé-Saint-André między muzeum a prywatnym gabinetem
Historia tego artysty dobrze pokazuje specyfikę grafiki XX wieku. To samo nazwisko może pojawiać się w katalogu państwowego muzeum, katalogu Bibliothèque nationale de France, luksusowej książce bibliofilskiej oraz na aukcji erotycznych litografii.
Nie ma w tym sprzeczności.
Grafika była medium zdolnym funkcjonować równolegle w kilku światach. Mogła być dziełem kolekcjonerskim, ilustracją literacką, eksperymentem warsztatowym albo przedmiotem prywatnej kontemplacji.
W przypadku Berthommé-Saint-André szczególnie ważne jest właśnie to ostatnie pole. Jego akt rzadko potrzebuje wielkiej scenografii. Wystarcza kobieta, fotel, lustro, poduszka, fragment łóżka. Intymność zaczyna się od ograniczenia przestrzeni.
To jedna z przyczyn, dla których grafiki artysty zachowują swoją siłę również po kilkudziesięciu latach.
Najczęściej zadawane pytania
Kim był Berthommé de Saint-André?
Louis-André Berthommé-Saint-André był francuskim malarzem, ilustratorem, litografem i grafikiem urodzonym w 1905 roku w Barbery. Zmarł w Paryżu w 1977 roku. Jego działalność dokumentują między innymi Bibliothèque nationale de France oraz Musée d’Art moderne de Paris.
Z czego najbardziej znany jest Berthommé-Saint-André?
W obiegu kolekcjonerskim szczególnie rozpoznawalne są jego przedstawienia kobiet, akty, sceny buduarowe oraz ilustracje książkowe. Tworzył jednak również obrazy olejne, portrety i inne prace figuratywne.
Czy Berthommé-Saint-André tworzył litografie?
Tak. Bibliothèque nationale de France klasyfikuje go m.in. jako litografa, a jej katalog zawiera publikacje ilustrowane jego litografiami. Dobrym przykładem jest La Vagabonde Colette z 1946 roku.
Czy wszystkie jego akty są ilustracjami erotycznymi?
Nie. W jego dorobku występują zarówno akty studyjne i sceny buduarowe, jak również grafiki o wyraźnie erotycznym charakterze. Utożsamianie całej twórczości artysty wyłącznie z erotyką byłoby uproszczeniem.
Jak rozpoznać oryginalną grafikę Berthommé-Saint-André?
Trzeba sprawdzić technikę, papier, sygnaturę, numerację nakładu i pochodzenie pracy, a następnie porównać ją z katalogami bibliotecznymi, muzealnymi lub wiarygodną dokumentacją aukcyjną. Sama reprodukcja podpisu albo numer odbitki nie wystarczają do potwierdzenia autentyczności.
Gdzie znajdują się dzieła Berthommé-Saint-André?
Prace i dokumenty związane z artystą znajdują się m.in. w zbiorach Bibliothèque nationale de France. Musée d’Art moderne de Paris posiada jego obraz Le margeur z około 1950 roku.
Akt, który nie potrzebował manifestu
Berthommé de Saint-André nie należał do artystów, którzy burzyli historię sztuki jednym manifestem. Jego znaczenie jest subtelniejsze. Pokazuje, jak tradycyjny akt mógł przeżyć modernizm, zachowując rozpoznawalną figurę, lecz zmieniając kreskę, kolor, atmosferę i relację pomiędzy modelem a widzem.
Właśnie w grafice widać to najlepiej. Ciało staje się szybkim zapisem ruchu, prywatnym gestem i elementem kompozycji, nie akademicką demonstracją anatomii. To sprawia, że prace Berthommé-Saint-André pozostają interesującym dokumentem francuskiej kultury wizualnej XX wieku — pomiędzy salonem, książką bibliofilską, muzeum i intymnością prywatnej kolekcji.
Więcej informacji na ten temat oraz innych praktycznych porad znajdziesz na naszej stronie. Polecamy również przeczytać: Claude Monet — malarz światła i ojciec impresjonizmu. Jak zmienił historię sztuki
