Niektóre arcydzieła są wielkie mimo że — a może właśnie dlatego, że — pozostały nieukończone. Pokłon Trzech Króli Leonarda da Vinci to monumentalny „szkic” w ugrach i brązach, który pokazuje myślenie geniusza na gorąco.
Zamówienie i porzucenie
Obraz zamówili w 1481 roku mnisi spod Florencji. Leonardo rozplanował scenę z rozmachem: Maria z Dzieciątkiem w centrum, wokół wir kilkudziesięciu postaci — królowie, jeźdźcy, starcy i młodzieńcy — a w tle ruiny i walka konnych. Rok później artysta wyjechał do Mediolanu i nigdy do pracy nie wrócił. Zostało wielkie podmalowanie: figury wyłaniają się z cienia jak myśli z notatnika.
Co widać w „szkicu”?
Właśnie nieukończenie czyni dzieło bezcennym: widzimy, jak Leonardo buduje kompozycję — piramidę świętej grupy, dynamiczne diagonale tłumu, studia gestów zdumienia i adoracji. Ruiny w tle symbolizują stary porządek ustępujący nowemu. Badania i konserwacja zakończona w 2017 roku odsłoniły rysunek i poprawki mistrza ukryte pod wiekami brudu.
Pokłon Trzech Króli to rzadka okazja: patrzymy nie na obraz Leonarda, lecz na jego myślenie.
O nieukończonym arcydziele
Gdzie zobaczyć obraz?
Dzieło wisi w Galerii Uffizi we Florencji, niedaleko prac Botticellego. Warto stanąć blisko: w gąszczu sepii kryją się twarze o intensywności, jakiej pozazdrościłby niejeden ukończony obraz — w tym, jak się przypuszcza, młodzieńczy autoportret samego Leonarda na skraju sceny.
Co odkryła konserwacja 2011–2017
Sześcioletnie badania i czyszczenie w laboratorium Opificio delle Pietre Dure odsłoniły to, czego nie widziano od stuleci: pod zbrązowiałymi werniksami kryje się błękit nieba, a pod nim — gęsta sieć rysunku, poprawek i odcisków palców mistrza. Zidentyfikowano całe partie prowadzone czubkami palców Leonarda oraz zmiany koncepcji: postacie przesuwane, gesty korygowane w locie.
Konserwacja rozstrzygnęła też spór o „współautorów”: dzieło od podrysowania po ostatnie laserunki jest ręką samego Leonarda, porzuconą w różnych stadiach. Dziś obraz eksponowany jest w Uffizi w nowej aranżacji, obok Chrztu Chrystusa Verrocchia — tak, by widz mógł prześledzić drogę geniusza od ucznia do rewolucjonisty. Porzucone zamówienie mnisi powierzyli ostatecznie Filippinowi Lippiemu, którego ukończony „Pokłon” z 1496 roku wisi dziś w tych samych Uffizi — pouczające porównanie ucznia epoki z jej geniuszem.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego Leonardo nie ukończył obrazu?
W 1482 roku wyjechał do Mediolanu na służbę u Sforzów i porzucił florenckie zlecenie.
Gdzie znajduje się dzieło?
W Galerii Uffizi we Florencji.
Podsumowanie
To najpiękniejszy „brudnopis” renesansu. Pełną sylwetkę mistrza znajdziesz w przeglądzie obrazów Leonarda da Vinci, a motyw pokłonu w innych epokach — w galerii Pokłonu Trzech Króli.